"Prawda płynie z prądem"

GŁOS ODRY

Miesięcznik Lubuskich i Dolnośląskich Moczykijów Kwiecień 2026 Cena: 0 zł (Darmowe dla ryb)

WIELKA ULGA NAD ODRĄ! WOJCIECH PŁOTKARZ ZAMIENIA WĘDKĘ NA PIŁKĘ



PŁOTKI WOLNE
Zdjęcie: Ławica płotek celebruje wiadomość o piątkowym sparingu w Warszawie.

Przez ostatnie tygodnie nad brzegami Odry panowała atmosfera głębokiej zadumy, a wszystko za sprawą jednego człowieka. Wojciech Płotkarz, wędkarz o niezwykłej skuteczności, nie przychodził nad wodę po mięso. On szukał odpowiedzi na pytania ostateczne. Dziś płotki przerywają milczenie i komentują jego sensacyjny transfer do... siatkówki.

"Słuchajcie, to był profesjonalista. Jak on nęcił, to nie było mocnych" – mówi nam Płotka Starsza, ocierając oko z wzruszenia. "Ale te pytania... Ledwo człowiek – a w zasadzie ryba – chwyciła haczyk, a on już nas wyciągał w podbieraku i pytał: 'Jaki jest ostateczny sens waszego płynięcia pod prąd?'. No ile można?!"

Jak się okazuje, męczarnie egzystencjalne rzecznych mieszkańców dobiegły końca. Płotka Młodsza potwierdza: "Dostałyśmy cynk od jazgarza. Wojtek jedzie do Warszawy! W ten piątek nie będzie go nad wodą. Będzie grał w sparingu na Bielanach. I co najważniejsze – to nie jest żaden staw, tylko hala na Leopolda Staffa 3/5."

Wśród społeczności płotek zapanowała euforia. Brak konieczności definiowania "bytu" sprawił, że ryby mogą w końcu skupić się na tym, co kochają najbardziej: pływaniu w nurcie i unikaniu szczupaków.